Gumball 3000 w Warszawie - fotorelacja

Czyli jak wpaść na pomysł wyjazdu do Warszawy o 1 w nocy.

Taki tam plac...

Taki tam plac...

Przez cały dzień biłem się z myślami. Z jednej strony, akredytacja prasowa, wielka impreza motoryzacyjna, 6 lat czekania na Gumball w Polsce. Z drugiej strony, spore kolokwium następnego dnia, ogólne zmęczenie. Na bieżąco śledziłem przebieg imprezy w Warszawie, i po pierwszych informacjach byłem szczęśliwy, że nie pojechałem - ludzie pokazali na co ich stać.

Przed północą dostałem cynk od znajomego fotografa, że sytuacja została opanowana, a część aut stoi poza ogrodzonym terenem. To brzmiało jak idealne warunki do zdjęć, a przede wszystkim, do spokojnego obejrzenia tych wszystkich niesamowitych maszyn biorących udział w rajdzie. Mimo tego że mieszkam w Łodzi, postanowiłem przejechać się choćby i na godzinę, poćwiczyć nocne zdjęcia (jako że jestem leniwy i w moim mieście mi się najzwyczajniej w świecie nie chce tego robić).

Dojeżdżając do Placu Piłsudskiego w Warszawie dało się odczuć tą całą atmosferę. W okolicznym klubie Platinium miała miejsce impreza zorganizowana dla uczestników Gumballa, obok zaparkowane stołeczne 911tki i Beemki, na samym placu rozłożona rampa po której poprzedniego wieczoru jeździł Tony Hawk. Cud miód i orzeszki, a jeszcze nie doszedłem do parkingu.

Pierwszym autem, które rzuciło mi się w oczy z oddali, była Łada 2107. Nie, nikt nie był na tyle szalony żeby wystartować Ładą w Gumballu (chociaż na pewno byłoby to ciekawe przeżycie, a samochód robiłby furorę na poszczególnych punktach pośrednich rajdu), było to po prostu auto zastępcze zespołu numer 43, których Ferrari 512M wyzionęło ducha w Helsinkach.

Nie będę jednakże wszystkich zanudzał tutaj swoimi długimi wywodami na temat każdego sfotografowanego auta, więc powiem tylko tyle - impreza ta jest po prostu niezwykła i jedyna w swoim rodzaju. Podczas fotografowania aut pod hotelem Bristol minął mnie Tony Hawk wracający z imprezy razem ze swoim kolegą Mikiem „Rooftopem” Escamillą, oraz Jon Olsson zjeżdżający do hotelu na deskorolce. A teraz część właściwa czyli obszerna relacja zdjęciowa:



Zobacz również: Goodyear - konferencja







Zaczęło już świtać (i nieziemsko "wiać" że się tak grzecznie wyrażę), więc trzeba było wracać do domu.

Mam ogromną nadzieję, że mimo tych wszystkich incydentów, Gumball zawita w jeszcze kiedyś do Polski ponownie. Zostałem oczarowany tą imprezą. Chyba czas stworzyć sobie specjalną skarbonkę z napisem „Wpisowe na Gumball”

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

Bolesne zderzenie z rzeczywistością... Na Berlin z aparatem, część II Od zaplecza - Autokult.pl i inni Zimowy wypad do Krakowa na dobry początek roku Kim jestem? Na Berlin z aparatem, część I Kultowy Garbus Mercedes 450 SL (R107) - podłoga Robert Kubica - nadzieja WRC Mercedes 450 SL (R107) - co kryje bagażnik? MotoOrkiestra Toruń BMW 5 F10 Giełda klasyków: Zjawiskowe Mercedesy od Brabusa Mercedes 450 SL (R107) - wnętrze Pijani kierowcy - zmora polskich dróg O ulicznych spostrzeżeniach i pomysłach na gry motoryzacyjne Opuszczona kolekcja Buick Cascada trafi do USA? Mercedes 450 SL (R107) - silnik M117 Dakar to zwykłe kłamstwo Mercedes 450 SL (R107) - renowacja Corvette Z06 Wizyta w Otrębusach Spottingowe podsumowanie 2013

Popularne w tym tygodniu:

Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]